Sunday, March 30, 2008

Skok na 300 Miliardow Sluzby Zdrowia dorobek wielu pokolen Polakow Pos. Antoni Macierewicz

Skok na 300 Miliardow Sluzby Zdrowia dorobek wielu pokolen Polakow Pos. Antoni Macierewicz

Skok na 300 Miliardow dorobek wielu pokolen Polakow Pos। Antoni Macierewicz.


"Głos z Polski"
pos. Antoni Macierewicz (2008-03-27)
Watch The Trailer for Michael Moore's 'SiCKO'

SiCKO- What Hospital Bills?

CIGNA Faces 'Legal Nightmare' Over Death by Denial

Will Michael Moore Movie *Sicko* Push US to Fix Health Care?

Regina Herzlinger, Author, "Who Killed Health Care"

Cud Terapii Gersona 01

Cud Terapii Gersona 02

Cud Terapii Gersona 03

Cud Terapii Gersona 04

Cud Terapii Gersona 05

Likwidacja laboratorium? niepokój o pracę i służbę zdrowia


Felieton
słuchajzapisz

Debata Tusk Kwaśniewski - prywatyzacja szpitali

Spot , przez ktory pis bedzie miec klopoty w sądzie

Rząd PO realizuje SLD-owski projekt prywatyzacji szpitali premiera Belki i prezydenta Kwaśniewskiego, lansowany już w latach 90. przez UW. Pieczę nad reformą objął Michał Boni, szef doradców premiera Tuska. W 2003 r. Boni, jako szef ekspertów wicepremiera Hausnera w rządzie SLD, opracował program przekształcenia szpitali w spółki handlowe. Tak jak planuje PO. Po ogłoszeniu upadłości miał przejmować je prywatny biznes. Boni od 1994 r. do chwili objęcia funkcji w rządzie był doradcą w prywatnym funduszu Enterprise Investors, który od lat inwestuje w polski rynek usług medycznych. – Właśnie pan Michał Boni w związku z nominacją rządową przestał pełnić u nas funkcję doradcy. Ale o szczegóły proszę pytać samego zainteresowanego – dowiedzieliśmy się w Enterprise Investors. Czy premier Donald Tusk wiedział o roli, jaką Michał Boni pełnił w funduszu zainteresowanym polskim rynkiem usług medycznych, gdy rozważał jego kandydaturę na szefa doradców m.in. w sektorze ochrony zdrowia? Jeśli wiedział, co kierowało szefem rządu, że powierzył Boniemu rolę „opiekuna” nad reformą systemu ochrony zdrowia?Tajemnicza grupa trojga

„Plan Sawickiej”, od którego tak zawzięcie odżegnywali i odżegnują się nadal czołowi politycy PO, jest więc przez partię Donalda Tuska realizowany tak, jak przedstawiała to ówczesna posłanka Platformy. Beata Sawicka jeszcze przed wyborami parlamentarnymi znała precyzyjnie rozwój wydarzeń w sektorze służby zdrowia, gdy władzę zdobędzie PO. Na ile prognozy Sawickiej, także dotyczące innych dziedzin, mogły być trafne, być może łatwiej ocenić mógłby szef MSWiA Grzegorz Schetyna, z którym Sawicka przez prawie rok, od początku listopada 2006 r., miała w Legnicy wspólne biuro. Na taśmach CBA z podsłuchów Sawickiej roztacza ona przed „biznesmenami” (agentami CBA) wizję przyszłego układu korupcyjnego na ogromną skalę, działającego w całej Polsce. Powołuje się na układ z innymi posłami, cyt.: „Natomiast y... ja mam grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje”; „Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia”; „Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać, i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego”; „No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego się będzie zaczynało? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital”; „Natomiast, jeżeli będzie y... na przykład, ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek, i strukturę, i ludzi”. Czy obecna sytuacja w służbie zdrowia, dotycząca m.in. płac, nie jest więc w kontekście tej wizji w pewnej mierze wykreowana, bo bankrutujące placówki łatwiej i szybciej można sprywatyzować i przeprowadzić plan zapowiadany przez Sawicką? Być może to przypadek. Szef MSWiA Grzegorz Schetyna 11 stycznia polecił wojewodom, by sprawdzili, czy w szpitalach na ich terenie nie dochodzi do nieprawidłowości przy gospodarowaniu finansami – konkretnie, czy dyrektorzy mają pieniądze na podwyżki, które dają lekarzom, i czy nie spowoduje to, że w przyszłości zabraknie pieniędzy na świadczenia zdrowotne. Koronnym punktem reformy systemu ochrony zdrowia minister Ewy Kopacz ma być ustawa o ZOZ, która w założeniu będzie antidotum na zadłużenie szpitali. Będą one mogły przekształcać się w spółki prawa handlowego, dzięki czemu można będzie ogłaszać ich upadłość. A upadłe jednostki będzie mógł przejmować prywatny biznes. Jednocześnie rząd PO zapowiada, że długi szpitali (wynoszą dziś od 4 do 6 miliardów złotych i rosną) będą sprzedawane inwestorom w formie 20-letnich obligacji, emitowanych przez organy założycielskie ZOZ, gwarantowanych przez skarb państwa. Wiele placówek, jak przekonuje szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, jest tak zadłużonych, że nawet jeśli chciałyby przekształcić się w spółkę prawa handlowego, nie zdołają tego zrobić. Od razu musiałyby ogłosić upadłość. Tak czy inaczej, albo poprzez kupno upadłego szpitala, albo poprzez kupno obligacji zadłużeniowych, inwestor stanie się właścicielem placówki zbudowanej i wyposażonej za nasze podatki. Dlaczego prywatni inwestorzy, którzy chcą robić interesy na polskim rynku ochrony zdrowia, zamiast budować nowe szpitale chcą przede wszystkim przejąć nasz majątek państwowy?

„Niezależni” eksperci

W lipcu 2003 r. schemat restrukturyzacji systemu opieki zdrowotnej zaproponowali rządowi SLD tzw. niezależni eksperci. Opracowali „Analizę sytuacji i program systemowych zmian w sektorze opieki zdrowotnej w Polsce”. W rzeczywistości nie byli oni niezależni. Szefem trzyosobowego zespołu ekspertów był Michał Boni, od 1994 r. doradca ds. zasobów ludzkich w amerykańskiej grupie kapitałowej Enterprise Investors. Boni reprezentował też publicznie EI podczas seminariów i konferencji, także międzynarodowych. Jako przedstawiciel EI zasiadał też w radzie nadzorczej spółki Elektrobudowa SA. Drugi ekspert to Adam Kruszewski, od 2000 r. dyrektor inwestycyjny w EI, zajmujący się w funduszu sektorem opieki zdrowotnej, poprzednio dyrektor medyczny Medicover Sp. z o.o. W latach 1998–2000 Kruszewski był doradcą ministra finansów Leszka Balcerowicza. Trzeci ekspert – Marek Gorajek, był zastępcą dyrektora Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych PZU Życie SA, z którym współpracowała od 2002 r. spółka Medycyna Rodzinna, należąca do EI. Wcześniej Gorajek był dyrektorem regionalnym w Medicover Sp. z o.o. Enterprise Investors jest już mocno osadzony na polskim rynku farmaceutycznym i rynku usług medycznych. Z EI powiązane są m.in. spółki i instytucje: Pharmag SA (dystrybutor leków, środków medycznych i higieny), Apteki Polskie SA, Medycyna Rodzinna SA, Ogólnopolski Związek Pracodawców Służby Zdrowia, Instytut Badań Informacji Szpitalnych, Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, Magellan Sp. z o.o. (spółka m.in. wykupująca wierzytelności służby zdrowia). Podstawowe założenia planu restrukturyzacji zespołu ekspertów Boniego, jaki przekazali wicepremierowi Hauserowi, to likwidacja i bankructwo dla jednych, oddłużenie i prywatyzacja dla innych – pisał wówczas „Puls Biznesu”. Już wtedy – cztery lata temu – Boni twierdził, że warunkiem niezbędnym dla zapobieżenia narastaniu długów będzie przekształcenie placówek ZOZ w spółki prawa handlowego, podlegające prawu upadłościowemu. Tak by szpitale mógł kupować, a nawet przejmować je za długi, prywatny biznes. 7 listopada 2003 r. podczas spotkania z mediami w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej Hausner oficjalnie poparł rozwiązania zaproponowane przez ekspertów. Na spotkaniu obecny był również doradca Hausnera, Michał Boni.

Plan Hausera planem Tuska

18 listopada 2003 r. rząd SLD przyjął projekt ustawy zgodny z założeniami analizy zespołu Boniego. W ciągu dwóch lat wszystkie publiczne placówki medyczne miały być przekształcone w spółki użyteczności publicznej – informował ówczesny minister zdrowia Leszek Sikorski. Projekt przewidywał powstanie sieci szpitali publicznych. Ustalenie sieci miało nastąpić w drodze decyzji administracyjnej, podjętej przez ministra zdrowia. Placówki, które by się w niej znalazły, miały otrzymywać z NFZ pieniądze za tzw. gotowość, czyli umiejętność szybkiego reagowania w sytuacji klęski żywiołowej czy wówczas, gdy inny szpital nie mógłby przyjąć pacjenta. Dla sprywatyzowanych placówek, które weszłyby do „sieci”, istniałaby możliwość otrzymywania z NFZ miliarda złotych rocznie za ową „gotowość”. Rządowy projekt prywatyzacji publicznej służby zdrowia i utworzenia „sieci” finansowanej z NFZ poparła Konfederacja Pracodawców Polskich, a także Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej, finansowane ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, w której władzach (w radzie dyrektorów) był Michał Boni. Fundacja zaś jest finansowana z zysków inwestycyjnych funduszu Enterprise Investors. Zachęcając do prywatyzacji szpitali, zespół Boniego podkreślał, że „w prywatnych jednostkach opieki zdrowotnej nie ma strajków i problemu ustawy 203 złotych” [chodziło o podwyżki dla pielęgniarek – przyp. LM]. Według tych ekspertów obrotem długami szpitalnymi, obligacjami i akcjami sprywatyzowanych w przyszłości szpitali powinny się zająć wyłącznie prywatne firmy, udział w analizie finansowej instytucji publicznej reprezentującej skarb państwa byłby więc niewskazany. Podobnie z kontrolą restrukturyzacji publicznych szpitali i przychodni – też miałyby jej dokonywać prywatne firmy sekurytyzujące (prywatne firmy zajmujące się nadzorem i kontrolą planów naprawczych placówek medycznych), którym skarb państwa udzielałby częściowej gwarancji. Natomiast placówki, które nie spełniłyby określonych przez prywatne firmy kryteriów kwalifikujących je do restrukturyzacji, byłyby likwidowane lub ich naprawą zająłby się organ założycielski, czyli samorząd. Co dobrego wypracowano za pieniądze podatników – przejmujemy, co jest złe – niech się martwi samorząd, czyli podatnicy. Taka to miała być reforma. Eksperci Boniego proponowali też nałożenie na pacjentów obowiązku wnoszenia każdorazowo opłat za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu (3 złote), specjalisty (5 złotych), wypisanie recepty (2 złote). Czyli społeczeństwo, które przecież już raz – w formie składki – zapłaciło na ochronę zdrowia, miałoby płacić dodatkowo za już opłaconą opiekę zdrowotną. Ustawa z 18 listopada miałaby o wiele większe skutki i zasięg niż ustawa przygotowywana przez Aleksandrę Jakubowską w związku z aferą Rywina. System opieki zdrowotnej to nie sprawa wąskiej grupy osób, lecz wszystkich mieszkańców Polski. To rynek wart 49 mld złotych rocznie, pieniędzy z kieszeni podatników (tyle na ochronę zdrowia przewidziano na 2008 r. w planie finansowym NFZ).

Nasze składki, ich szpitale

Walka o oddanie w ręce prywatne szpitali i przychodni trwa od około 10 lat. Ustawa zaproponowana przez Hausnera nie przeszła w parlamencie. W lutym 2005 r. zbliżoną jej wersję zaproponował ówczesny minister zdrowia Marek Balicki, ale została odrzucona przez parlament. Tydzień po jej odrzuceniu, 18 lutego 2005 r., niemal identyczną ustawę skierował do Sejmu prezydent Aleksander Kwaśniewski, podobno na prośbę swego byłego doradcy, premiera Marka Belki. Była to pierwsza inicjatywa ustawodawcza prezydenta od 2001 r. Za projektem tej ustawy, lansowanej już w latach 90. przez rząd AWS–UW (wówczas w resorcie zdrowia powstał projekt komercjalizacji i prywatyzacji szpitali, który jednak nie doczekał się skierowania do Sejmu), stali ci sami ludzie. Chodziło o przeforsowanie ustawy z zapisem dopuszczającym przekształcenie szpitali w spółki handlowe, które będą mogły ogłaszać upadłość. Wówczas prywatny inwestor mógłby przejąć mienie państwowe za grosze. Inicjatywa Balickiego i Belki, który był wówczas premierem rządu, spotkała się z krytyką. M.in. podczas dyskusji sejmowej 3 marca 2005 r. poseł Alfred Budner z Samoobrony powiedział: „Firma Enterprise Investors poprzez swoje spółki córki kupuje długi różnych podmiotów w Polsce. Szczególne miejsce zajmują długi szpitali i innych zakładów służby zdrowia. Prasa donosi o tym, że skupiono tych długów szpitali na sumę ok. 1 mld zł. W jakim celu skupowane są te długi? Pytam pana, panie premierze Belka, jako członka Rady Nadzorczej Enterprise Investors. Wprawdzie zaraz pan na pewno zaprzeczy, powie pan, że pan zawiesił w tej chwili członkostwo w tym gremium, jednak to nie zmienia postaci rzeczy. Mówił pan o ustawie o pomocy dla służby zdrowia. Proszę powiedzieć narodowi, co ta ustawa ma dać. Czy emeryci i renciści będą mieli przed okienkiem aptecznym więcej pieniędzy po wprowadzeniu tej ustawy? Czy znikną roczne i dłuższe kolejki u lekarzy? Chyba nie. Panie premierze, czy może chodzi o to, że ta ustawa ma szeroko otworzyć drzwi do prywatyzacji?”. W Enterprise Investors nie zajmowałem się problematyką zdrowia, lecz zasobów ludzkich. Z chwilą objęcia posady w rządzie premiera Donalda Tuska zrezygnowałem z działalności eksperckiej oraz gospodarczej – powiedział nam Michał Boni. – Sugestię, że zajmując się doradzaniem rządowi m.in. w sprawach dotyczących restrukturyzacji w sektorze ochrony zdrowia, mógłbym kierować się interesami firmy Enterprise Investors, uważam za absurdalną. Co innego, gdybym bezpośrednio odpowiadał za resort zdrowia. Ale nawet gdyby tak było, uważam, że takie zagrożenie nie istnieje. Razem z innymi ekspertami opiniujemy strategiczne plany gospodarczo-społeczne, w tym systemowe rozwiązania dotyczące sektora zdrowia. Natomiast same rozwiązania tworzone są w Ministerstwie Zdrowia. Nie widzę w tym nic złego, że jako ekspert pomagam w ich przygotowaniu. Poza tym Enterprise Investors nie przejmuje placówek służby zdrowia.

Reforma dla bogatych?

Kto zagwarantuje, że w sprywatyzowanych przez rząd PO placówkach płacący składki na NFZ będę mogli nadal korzystać z bezpłatnych świadczeń (finansowanych przez NFZ) w takim samym zakresie jak dotychczas, skoro nie można przewidzieć, czy NFZ podpisze z nowymi podmiotami takie same kontrakty? A być może nie podpisze w ogóle i okaże się, że szpital jest dostępny tylko odpłatnie. Wyprzedaż najlepszych placówek i bankructwo najsłabszych tylko pogłębiłyby przepaść w dostępie do pełnej i fachowej opieki medycznej grupy bogaczy i zwykłych śmiertelników. Czy taką reformę chce nam zafundować rząd Donalda Tuska?

Monday, March 10, 2008

Piotr Rubik - Niech mówią że to nie jest miłość pass to Polonia

Piotr Rubik - Niech mówią że to nie jest miłość pass to Polonia

President Bush Meets with Prime Minister Tusk of Poland
Oval Office

Video (Windows)
White House News



11:13 A.M. EDT

PRESIDENT BUSH: It's been my honor to welcome the Prime Minister of our very close ally and strategic partner, Poland. We'll both have opening statements, and then we'll take two questions a side.

I want to thank you for your candor, thank you for your friendship. The people of Poland stand as a great example of freedom and liberty. This is a nation with a proud history, a nation that has resisted tyranny and now lives as an example of a free society. And there are millions of Americans who are proud of their heritage, Mr. Prime Minister; they're proud to be called Polish Americans. And we welcome you.

I want to thank you for your nation's contributions to the liberation of people in Iraq and Afghanistan. Your troops have performed brilliantly and they'll be coming home based upon success. And I thank your government and I thank the people of Poland for the sacrifices. I also thank you to help the young democracy in Afghanistan survive and thrive and flourish. And some day, Mr. Prime Minister, people are going to say Afghanistan did exactly the same thing that happened in Poland -- people realized the blessings of liberty, and out of those blessings flow peace.

The Prime Minister and I had a long discussion about a lot of subjects. One in particular I want to talk about, and that is our mutual security. The United States recognizes the need for Polish -- the forces to be modernized. It's important for our allies to -- when they are worried about the modernization of their forces that friends respond, and we're responding. The first part of a response, of course, is to take inventory of needs. And Mr. Prime Minister, before my watch is over we will have assessed those needs and come up with a modernization plan that's concrete and tangible.

Along those lines we talked about the need for mutual security, and that the significant threat to the 21st century, or perhaps the most significant is the launch of a missile with dangerous materials in its warhead. Technologies are developing that will enable the free world to be able to defend itself from blackmail and/or strife from these such types of launches.

And we're in discussions with Poland about how we can help the mutual security of the region. I've assured the Prime Minister that any decisions made will reflect the sovereignty of Poland. I've assured the Prime Minister that this system is not aimed at Russia, and I will continue to work with President Putin to give him those assurances, as well. This system is designed for the threats of the 21st century.

And so I want to thank you very much for your candor and your friendship, and we're glad you're here.

PRIME MINISTER TUSK: (As translated.) I want to thank very much you, Mr. President, for your hospitality and genuine warmth. It doesn't really happen often that people of such a high position are so open and so friendly as you. From the very beginning, I was absolutely convinced that this meeting can bring us definitely closer to the wealth of good solutions.

I am also very glad, Mr. President, that both during our meeting and also here, you appreciate very much the contribution we are making with our troops in Iraq and in Afghanistan. For us Poles, it is really a very big effort, and we really are happy, that such an important ally appreciates it.

What really is most important from this meeting, Mr. President, that in the spirit of those talks and also in the agreement, which we have made during this conversation, we can draw the conclusion from that the United States can count on Poland whenever it needs, and Poland can count on the United States whenever Poland is in need. And this is our belief, the embodiment of the idea of solidarity, in the international dimension, and I want to thank you very much for this.

And what is really important for both parties, we came to a conclusion, both during the talks and also the cooperation which we would like to develop together, is that the missile defense system and the modernization of the Polish forces, as well as the reinforcement of the global security system, which also influences the Polish security system, that all these issues come in one package, and that this is really something which gives us very much good hope for the future. This is a very good (inaudible) for us, and once again I want to thank you for that.

PRESIDENT BUSH: Thank you, sir. Feller.

Q Mr. President --

PRESIDENT BUSH: Hold on one second, please.

Q When --

PRESIDENT BUSH: Ben. Excuse me, please. Ben.

Q Thank you, Mr. President. Secretary Rice was able to help get peace talks restarted in the Mideast during her trip, so what is it now that you want Vice President Cheney to get? What is your specific goal for him?

PRESIDENT BUSH: The Vice President will be on an extensive itinerary, as you know. His goal is to reassure people that the United States is committed to a vision of peace in the Middle East, that we expect relevant parties to obligate themselves -- uphold their obligations on the road map; that we fully see the threats facing the Middle East -- one such threat is Iran -- and that we will continue to bolster our security agreements and relationships with our friends and allies.

The Vice President will be taking a very hopeful message to the Middle East that progress in Iraq is necessary for peace in the Middle East. And so it's -- I'm looking forward to his trip and I'm really appreciative of the fact that he's going.

Do you want to call on somebody from the Polish media?

Q Mr. President, is there any breakthrough as far as the missile defense system is concerned?

PRESIDENT BUSH: Well, I think there's a commitment to a system that respects Polish sovereignty, will -- that will ensure that the people of Poland will not be subjected to any undue security risks, that the system is necessary to deal with the realities of the threats. Obviously there's a lot of work to do, because many times a strategy on paper is a little different from the details. And so our experts are working through a system to make sure that the people of Poland are comfortable with the idea. This is the kind of issue that all kinds of rumors and worries can grow out of -- and we just want to assure people that it's necessary, and at the same time there will be this modernization effort that takes place.

PRIME MINISTER TUSK: What is really very important is what we stressed in the conclusion of this meeting today, that we wanted to stop the speculations on intentions expressed by the United States and expressed by Poland. Our joint intention is to cooperate in all aspects of global security, American security, and Polish security. And an element of the security is the missile defense system.

What I would call a breakthrough is my conviction that though the President of the United States and the American party understand quite clearly our expectations. And if I may use this expression, I think that you have set the perspective of Poland on the principle of the cooperation here. And as you said, Mr. President, all the technicalities pertaining to the face of the negotiations and all those technical issues, they will be solved by experts.

PRESIDENT BUSH: Matt.

Q Yes, sir. Back on the Middle East, what do you think of Israel's plan to build 750 new homes in a settlement near Jerusalem? And what, if any, threat or complication, do you see to your administration's peace efforts?

PRESIDENT BUSH: We expect both parties to -- involved in the Middle Eastern peace process to adhere to their obligations in the road map. And those obligations are clear. And to this end, the Secretary of State is dispatching the general that we named to be the coordinator of road map activities to the Middle East, for him to conduct meetings with the relevant parties.

The key question is whether or not a vision can prevail that will enable people who reject violence and extremists -- enable them to see a better tomorrow. That's what we're working toward. And, you know, this is a part of the world where people have heard promises before, and they've been vague promises. Now, they've got a President and an administration willing to work for two states, two democracies, side by side in peace.

There are three major forces that are -- we're now witnessing in the Middle East. Two of those forces adhere to peace: Israel and the forces of President Abbas. And then there's one force in the Middle East, and some suspect that they're funded from outside governments and outside movements, all aiming to destabilize democracy; all aiming to prevent the vision where people can live side by side in peace; all wanting to destroy Israel.

And the fundamental question is, will there be enough will and determination to reject those forces of extremism, and to stand up and support those who long for peace? And our mission is exactly along those lines. And I'm optimistic that we'll be able to achieve a vision that shows a way forward, and I'm optimistic leaders will step forward and do the hard things necessary so people don't have to live in deprivation and fear. And so that's our focus, and that's our mission.

Q Mr. President, it's getting to be embarrassing for Polish politicians to talk about visas in the Oval Office, but it's even more embarrassing for my countrymen to apply for visas. And it would be really ironic if Poland would become a third missile defense site, and Polish citizens would still have to apply for visas. So can we expect that, before your watch is over, something will change, and maybe we'll convince the lawmakers on Capitol Hill to do something about this?

PRESIDENT BUSH: Well, thank you very much. First of all, the Prime Minister, of course, brought up the issue. And he was very firm about the need for a friend to treat a friend as a friend when it comes to visas.

Look, this is a tough issue. And we changed law. And now there are ways forward for the people applying for visas. A lot of it has to do with rejection rates. And as the Prime Minister noted, the rejection rates are changing quite dramatically, and so of course, this will be taken into account.

I fully understand the frustrations. And if I were living in Poland, I'd be -- and wanted to come to America, I'd be frustrated, too. And the truth of the matter is, we're going from one era to the next. We're going from a time when the -- during the Soviet era, where there was a different motivation by the people. And we're adjusting. And I fully understand the pace of adjustment doesn't meet expectations inside Poland.

And so I'm very sympathetic. But the law is changing. The paradigm is shifting. And I hope at some point in time, obviously, that the frustrations of our friends and allies are able to be eased with more moderate visa policy.

Thank you, sir. Thank you all.

END 11:30 A.M. EDT

pass to Polonia
RAQport.com
Lech Alex Bajan
Washington DC